Marsz Niepodległości 2017 – Faszyzm, rasizm, apokalipsa

Tegoroczny Marsz Niepodległości jak zwykle wzbudził spore kontrowersje, głównie wśród przedstawicieli szeroko pojętej lewicy.

Najbardziej, jak się wydaje, bulwersującą rzeczą okazała się wypowiedź rzecznika prasowego Młodzieży Wszechpolskiej, Mateusza Pławskiego. Stwierdził on, iż w tej organizacji są „separatyści rasowi”, wedle których żaden człowiek o innym niż biały kolorze skóry nie może być Polakiem. Takie postawienie sprawy wywołało zrozumiały sprzeciw wśród wszystkich, bez względu na polityczne preferencje.

Zamieszanie szybko skomentował zarząd główny Młodzieży Wszechpolskiej:

W nawiązaniu do słów kol. Mateusza Pławskiego opublikowanych przez portal dorzeczy.pl Zarząd Główny Młodzieży Wszechpolskiej oświadcza że nie wyrażały one oficjalnego stanowiska organizacji, a ich forma i treść nie zostały przez nas uprzednio zaakceptowane. W związku z powyższym Zarząd Główny przyjął, jako uzasadnioną, samokrytykę kol. rzecznika i jego oddanie się do dyspozycji władz organizacji.

Na Marsz Niepodległości zaproszeni są wszyscy, dla których idea niepodległej Polski jest ważna. Jak wspomniano w wywiadzie i jak mogli Państwo zobaczyć na trasie Marszu – uczestniczyły w nim osoby innych narodowości czy wyznań – bo tego dnia spoiwem była polska niepodległość. Członkami MW są chociażby osoby pochodzenia tatarskiego, które są wzorowymi działaczami, wzorowymi patriotami i nacjonalistami. To najlepszy dowód na to, że jako organizacja nie kierujemy się kryteriami rasowymi.

Słowa Pławskiego potępili również inni działacze prawej strony, jak choćby Krzysztof Bosak:

Pomimo ostrych słów z prawej strony, które zdecydowanie odcięły się od rasizmu i innych tego rodzaju haseł, lewica szybko podłapała temat, starając się uczynić z Marszu Niepodległości dzikie zbiegowisko faszystów, ksenofobów czy skrajnych nacjonalistów.

Skala zakłamania polskiej prawicy jest jednak niesamowita. Na ulicach Warszawy, jak co roku, powiewają liczne flagi z krzyżem celtyckim – symbolem neonazistów. Transparenty wychwalają “czystą krew” i “białą Europę“. Demonstranci drą się przy dziennikarzach “sieg heil” i wychwalają Ku Klux Klan. Po ulicach niesie się ohydny, homofobiczny okrzyk “p***y wypierdalać“. Nacjonalistyczni bojówkarze, dzierżący w rękach flagi z celtykami, wbiegają w pokojową grupę antyfaszystów (policja nie reaguje). Stacja Powiśle zostaje obrzucona petardami. Jedną z antyfaszystek pobito tak, że musi ją zabrać pogotowie. W TVP Info uczestnik Marszu Niepodległości oznajmia, że chodzi o to, by “odsunąć od władzy żydostwo”. Przemawiają honorowi goście. Jeden z nich to Słowak z partii pogrobowców hitlerowskiego kolaboranta Tiso. Inny – Włoch, który sam siebie określa jako faszystę. Telewizje pokazują rasistowskie transparenty niesione przez dzieci. – komentuje działacz partii Razem, Adrian Zandberg. – Neofaszyści na ulicach Warszawy w dniu święta narodowego to haniebne widowisko. Ale chyba jeszcze smutniejsze jest to, że nawet takie obrazy nie otrzeźwiły części polskiej prawicy. To, że ślinią się do stadionowych bandziorów i neofaszystów, zamiast się od nich odciąć, wystawia im jak najgorsze świadectwo.

W równie ostrych słowach wypowiedział się także Piotr Szumlewicz:

W przyszłym roku Polacy będą świętować 100 – lecie odzyskania Niepodległości. Okrągła rocznica, która może okazać się kolejnym przyczynkiem do wzniecenia ożywionej dyskusji wśród Narodu.


Bardziej niż „skala zakłamania polskiej prawicy” denerwują mnie tak gówniane plwociny jak te wyrzucane przez towarzysza Zandberga i jemu podobnych wielbicieli Lenina. Mr. Adrian w swoim stylu ogołocił wypowiedź za faktów, nakierowując jej zidiociały ton na bandę sebiksów spod bloku, którzy kompletnie nie przystają do idei Marszu Niepodległości, robiąc mu po prostu czarny piar. Pogrobowcze komunistycznych morderców mój ty kochany. Każdego roku ulicami Warszawy przechodzą dziesiątki tysięcy ludzi, którzy najzwyczajniej w świecie chcą zamanifestować dumę z bycia Polakiem. Rodziny z dziećmi, księża, górnicy, prawnicy, uczniowie, pani Jadzia z warzywniaka, czarni , żółci, łysi, ślepi, osoby na wózkach. Każdego roku również trafi się grupka durniów z jeszcze bardziej durnymi hasłami pokroju „jebać żydów” czy tego rodzaju opętańczymi okrzykami. Wiedz jednak, Adrianku, że banda popaprańców w żadnym razie nie może stanowić o obrazie całości. A ten obraz to tłum ludzi promujących wolność, dumę z polskiego narodu, rodzinę jako podstawową komórkę życia społecznego, umiłowanie ojczyzny czy pokój. Jeśli ktoś czerpie wiedzę z mediów innych niż tych powiązanych z towarzyszem Lisem, Wyborczym szambem czy innym TVN-em bez problemu to dostrzeże. Jeśli jednak nadal ludziska uważają, że cały ten pochód to tylko neonazistowska szopka, wypełniona faszystowskimi ścierwami, to niech to powie prosto w twarz choćby im:

(Punki na Marszu Niepodległości?! W tym tłumie faszystów i ksenofobóW?! Ale jak?! JAK?!?!)

Żadnych bójek, większych incydentów. Tylko jakieś nawiedzone babki z okrzykami „Precz z faszyzmem” próbujące zablokować całkowicie legalny przecież pochód bez żadnych konkretnych powodów. No, chyba że powodem miał być faszyzm promowany choćby przez tego chłopczyka wyżej. Stary, no wypisz-wymaluj młody Hitler. Ta rączka z polską flagą została uchwycona w złym momencie. Na co dzień oczywiście skierowana jest pod lekkim skosem ku górze,  z prostą, wyciągniętą dłonią. No mówię wam, że tak właśnie jest. Przecież tam wszędzie tylko faszyzm, nazizm i „jebać żydów”.

Nie, panie i panowie. Ideą Marszu Niepodległości jest świętowanie – jak sama do kroćset nazwa wydarzenia wskazuje – Niepodległości odzyskanej przez Polaków 99 lat temu. Każdy ma prawo w ten dzień świętować, każdy, kto czuje się Polakiem ma prawo w tym Marszu brać udział. Bez względu na to, czy jest czarny, żółty, punkiem, homoseksualistą, prawosławnym czy muzułmaninem nawet, bo i tacy są. Z tymże świętowanie niepodległości Polski to także świętowanie jej tradycji, kultury i historii. W Polsce jest miejsce dla każdego, bez wyjątku. Pamiętać jednak musisz, że jesteś w takim, a nie innym kraju, który ma taką, a nie inną przeszłość, który opiera się na takich, a nie innych zasadach, ma takie, a nie inne korzenie i wartości. Po prostu. Na koniec jeszcze obrazek, który co roku pokazuje, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Szkoda tylko, że wskutek durnej wypowiedzi kolegi Pławskiego musiał się facet nieco zbulwersować.

Znalezione obrazy dla zapytania bawer aondo akaa marsz niepodległości 2017

„Nie spotkałem się podczas Marszu Niepodległości z żadnym rasizmem” – doktor Bawer Aondo – Akaa podczas Marszu Niepodległości w 2016 roku.

I tyle, kurna, w temacie.

Źródła zdjęć: twitter, prawy.pl, wprost.pl, facebook, rmf24.pl