Nowoczesna ma nowego lidera

Dziś odbyły się wybory na przewodniczącego partii Nowoczesna Ryszarda Petru. Dotychczasowy lider przegrał dziewięcioma głosami z Katarzyną Lubnauer, a z nazwy ugrupowania zniknęło jego nazwisko.

– Nigdzie nie uciekam i nigdzie nie odchodzę. – zadeklarował po przegranej Petru, nie precyzując jednak, jaką rolę będzie teraz pełnił w partii.

Katarzyna Lubnauer zadeklarowała chęć współpracy z byłym przewodniczącym, wskazując jednocześnie na potrzeby zmian.

Do sukcesu dotychczasowej przewodniczącej koła poselskiego znacząco przyczyniły się ruchy innych kandydatów. Najpierw z walki o fotel lidera Nowoczesnej zrezygnował Paweł Pudłowski, później to samo uczynił Piotr Misiło. Obaj przekazali swoje poparcie Lubnauer.


Zdaje się, że dziecko Balcerowicza poniosło pierwszą porażkę. Nie ulega wątpliwości, iż odsunięcie od stołka ćwierćinteligenta nie mającego pojęcia ani o ekonomii, ani o polityce ani żadnej rzeczy z nimi związanej wyjdzie Nowoczesnej na dobre. Szkopuł w tym, że Kaśka (pomimo tego, iż wydaje się przejawiać większą niż Rychu inteligencję, co nie jest naprawdę trudne) także nie wygląda na osobę, która mogłaby wyprowadzić ten twór na dobrą drogę. Czego się z resztą spodziewać po ludziach chętnych do kolaboracji ze złodziejami z Platformy…

źródło zdjęć: fakt.pl